tasiemiec - jak walczyc?

To miejsce na Twoje opisy przygód z robalami, pytania, wymienianie się adresami lekarzy i gabinetów, które okazały sie pomocne. Jeśli znasz jakieś dobre metody walki z pasożytami, pisz o nich. Jeśli zauważyłeś u siebie jakieś niepokojące objawy, pytaj innych użytkowników forum. Być może ktoś będzie mógł ci pomóc.

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez soel Pn sie 18, 2008 8:19 am

Roman napisał(a):Candidę ogranicza woda utleniona.Ale mnie ciekawi na których stronach Clark podaje,że nie da się zabic pasozytów zapperem lub generatorem.Znam jej książkę i uważam,że ta informacja jest nieprawdziwa lub mylnie skomentowana.


Dopiero teraz zauważyłam pytanie. Otóż w książce "Kuracja życia" na str. 41 dr Hulda pisze "Zaaping nie działa na organizmy osłonięte, które mogą się znajdować na przykład w żołądku lub jelitach. Prąd biegnie po ścianie żołądka lub jelit nie penetrując ich wnętrza". Ta wypowiedź dla mnie jest raczej jednoznaczna.
Przy okazji moje spostrzeżenia co do najczęściej negatywnych wyników z badania kału. Moja opinia jest taka, że prawdopodobnie laboratoria w znakomitej większości po prostu próbek nie badają. Samo prowadzenie badania z pewnością mało przyjemne, a z drugiej strony, jeśli będzie wynik negatywny to i tak nikt nie udowodni, że badania nie było. Wiadomo bowiem, że obecność pasożytów w kale nie zawsze uda się stwierdzić jeśli w momencie badania pasożyty nie są aktywne. W moim przekonaniu pewniejsze jest badanie z krwi (poziom granulocytów kwasochłonnych, badanie przeciwciał). Poza tym stwierdzenie dr Wartołowskiej, że jeśli człowiek ma podejrzenie obecności pasożytów to ma je na 100% wydaje mi się prawdziwe.
soel
 
Posty: 61
Dołączył(a): So kwi 05, 2008 7:03 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez Roman Wt sie 19, 2008 8:34 pm

To,że w jelitach nie są zabijane w tresci pokarmowej bakterie to oczywiste.Ale pisalismy o watrobie.Tasiemiec jest duży.Ponadto jest wbity w scianki jelit.A na powierzchni jelit prad zabija.Do zabijania tasiemców skuteczniejszy jest zapper niż generator(to wyjątek).Dlatego,że poszczegolne człony tasiemca mogą żyć na różnych częstotliwościach.Podpuchnięte oczy są objawem glist.
Roman
 
Posty: 140
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez soel Śr sie 20, 2008 7:45 pm

Roman, nie chodzi o bakterie. Rozmawialiśmy o większych pasożytach. Pierwszy z brzegu przykład to np. glisty. Ich "podstawowym" miejscem bytowania jest jelito cienkie. Oczywiście, że mogą przedostawać się i do innych organów i bardzo często tak się dzieje. Jednakże z uwagi na niezwykłą płodność oraz dlatego że m.in. w jelicie zapper praktycznie ich nie dosięga są tak trudne do likwidacji. Wiele osób walczy z tym świństwem latami. Masz rację, że dorosłe postacie tasiemców ale też i niektóre postacie larwalne wczepiają się w jelita i teoretycznie prąd zappera powinien je uśmiercić. Z praktyki wiadomo, że nie zawsze tak się dzieje. Wg mnie wytłumaczenie jest takie, że nawet jeśli ubije się dorosłą postać (np. przy tasiemcu karłowatym) to jednocześnie po uwolnieniu jajeczek pozostają one w jelicie stosunkowo bezpieczne. Zanim więc zarodek wniknie w ściankę jelita nic sobie z zappera nie robi. A że jak wszystkie te robale jest bardzo płodny - trudno się dziwić, że taka ciężka z nimi walka. A sama wątroba to oczywiście inna kwestia.
soel
 
Posty: 61
Dołączył(a): So kwi 05, 2008 7:03 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez vibronika Cz mar 26, 2009 8:48 pm

Tasiemiec jest nie do pokonania?

Spotkałem się z informacją, iż tasiemiec uzbrojony jest nie do pokonania, bo zawsze odrośnie. Przez pewien czas wierzyłem w to.

Przed dwoma bodaj laty znalazłem info przeczące tej tezie. Procedura jest prosta, ale wymaga sporej uwagi i ostrożności. Działa nie tylko na te uzbrojone. Poddałem się jej dla celów badawczych (nic nie wskazywało na tasiemce, więc nie mogę Wam złożyć świadectwa skuteczności, choć wierzę że to działa) . Procedura jest ciepła :) , prosta, tania i pojedynczy seans trwa kilkadziesiąt sekund. Należy ja kilkakrotnie powtórzyć w odstępach dni. Polega, mówiąc z grubsza, na wykorzystaniu szerokiego i silnego spektrum promieniowania elektromagnetycznego - jeśli pozwolicie mi na chwilę technicznego bełkotu. W kategoriach praktycznych jest to bardzo proste, ale może wymagać asysty elektryka który wie, jak nie ulec porażeniu prądem z sieci 230 V (nie bójcie się - nie chodzi o podłączenie się :).
Jeśli kogoś to interesuje, podam szczegóły.
vibronika
 
Posty: 13
Dołączył(a): Pt mar 20, 2009 3:08 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez Dorka Cz mar 26, 2009 9:27 pm

Vibronika, podaj szczególy :!: Jestam tym bardzo zainteresowana, jaką ;) masz tam w zanadrzu za broń
Dorka
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pt paź 31, 2008 10:05 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez vibronika Pt mar 27, 2009 7:39 pm

Dobrze :)
Jak zabić tasiemce, w tym uzbrojonego

Chodzi o sposób który pewnie niektórym z Was jest już przynajmniej nominalnie znany, bo ktoś gdzieś tu to już na forum wspomniał.

Chodzi o zastosowanie łuku elektrycznego. Trudno mi będzie podać źródło bo mój poprzedni lap wykonał pad, ale, ponieważ przeprowadziłem to praktycznie, pamiętam większość procedury - podam ją więc teraz.

Metody nie należy stosować bez asysty elektryka / elektronika, obeznanego z zasadami uniknięcia porażenia prądem elektrycznym (albo znać się na tym dobrze).


Co do zasady, wykorzystujemy działanie łuku elektrycznego. Emituje on szerokie spektrum promieniowania, od podczerwonego aż do znacznie powyżej ultrafioletowego, co jest niezbędne do osiągnięcia potrzebnej nam "sztuczki".

Modus operandi
Należy zaopatrzyć się w m. in. pręty węglowe, np. takie, które są rdzeniem prostych, tanich baterii 4,5 V (możemy z takiej baterii wyciągnąć trzy ok. pięciocentymetrowe rdzenie, potrzebujemy dwa. Można też zakupić gotowe.
Miejscem tej podejrzanej operacji powinno być raczej pomieszczenie z małą ilością materiałów łatwopalnych :) i z możliwością przewietrzenia, będzie troszkę dymu... ja to robiłem w kuchni... inni przeżyli, bo nikogo nie było w domu.
Te pręty, za pośrednictwem jakiegoś włącznika dostosowanego do sieci 230 V oraz (na przykład) kuchenki elektrycznej lub grzałki (stosowane jako ogranicznik prądu - aby zapobiec zwarciu i "wystrzeleniu" bezpieczników) - podłączamy do sieci 230 V, wyłącznik na razie wyłączony. Należy wykombinować sposób utrzymania tych prętów tak, by lekko stykały się ze sobą końcami, pozycja obu - w jednej i tej samej osi. Jeden pręt podłączony drugim końcem do jednego bieguna 230 V, drugi do drugiego bieguna.
Gdy włączymy zasilanie, Rozbłyśnie Słońce. Daruję sobie doradzanie aby mieć na oczach jakieś gogle przeznaczone do obserwacji zaćmień słońca, gdyż prawdę mówiąc nie będziemy w stanie patrzeć w Łuk, a gdyby ktoś jednak był w stanie, zniszczy sobie wzrok. Ja to robiłem bez gogli i bez żadnej asysty.
Przed włączeniem włącznika rozbieramy się jak do jedzenia babcinego rosołu, a nawet bardziej, tzn. brzuch i podbrzusze gołe. Ustawiamy się tak, aby trzymać brzuch na wysokości łuku i w odległości ok 20 cm od łuku. Łuk - w związku z wypalaniem się węgla, trwa kilkadziesiąt sekund - i tyle właśnie potrzebujemy, aby sesję uznać za zakończoną.

Ja zrobiłem sobie dwie sesje. Pamiętam, że to nie była pożądana ilość zabiegów, ale moim celem była tylko weryfikacja sposobu przeprowadzenia zabiegu. Nie pamiętam dokładnej liczby sugerowanej ilości sesji, ani timingu.. gdyby ktoś to znał, proszę o uzupełnienie.
vibronika
 
Posty: 13
Dołączył(a): Pt mar 20, 2009 3:08 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez jendrek Wt mar 31, 2009 6:32 pm

Odnosnie łuku weglowego proponuje przeczytać artykuł zamieszczony na
http://www.flickr.com/photos/fiedoruk/s ... 22/detail/
mozna tam rowniez zobaczyc zbudowaną domowym sposobem lampę węglową ( prosta , tania i skuteczna)
Porozmawiaj rowniez na temat lampy (i nie tylko) z szefem firmy, znajdziesz go na tej stronie co podałem.
Sam zrobiłem sobie podobne urządzenie - dziala i kosztuje grosze.
jendrek
 
Posty: 13
Dołączył(a): So mar 07, 2009 5:15 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez jendrek Wt mar 31, 2009 6:38 pm

cos zle sie wkleił link - podaje jeszcze raz
http://www.flickr.com/photos/fiedoruk/s ... 22/detail/
jendrek
 
Posty: 13
Dołączył(a): So mar 07, 2009 5:15 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez nuta1 Śr kwi 01, 2009 12:05 pm

mam pytanie -jak wyczuwacie tasiemca ,pod koniec ubieglego roku bralam liv 52, ktory dziala na tasiemce ,wlosoglowki ,owsiki,glisty i mi przeszlo ,do tego dieta dosc rygorystyczna bo leczylam tez candide,zabezpieczalam sie i rodzine homeopatia cini 55,dr reckweg 56 ,w 2 dzien swiat Bozego Narodzenia poszlam do tesciowej i na pewno cos podlapalam ,stare leki nie dzialaja bo to cholerstwo musialo sie uodpornic,dostalam vermox i wczoraj zentel ,teoretycznie jesli byly to owsiki to powinny sie wybic ,ale caly czas cos czuje w odbycie ,czytalam ze tasiemiec po osiagnieciu dojrzalosci powoduje takie objawy ,a bylby to 3 miesiac czyli jest w pelni wyksztalcony ,jestem senna ,jakby oderwana od rzeczywistosci,gazy i biegunki ,w kale nic nie wyszlo ,ale przy duzym zarobaczeniu chyba lepiej przebadac krew,dodam ze pod koniec roku bralam pratel[tez dzialal] -lek dla psow dla plazince i oblence ,2 tygodnie temu kiedy lekarz z A.M.w Gdansku przepisywal mi vermox powiedzial ,ze leki firmy bayer [psie]moga brac i ludzie tylko sa toksyczne ,po przeczytaniu topiku kupie nafte ,ale moje pytanie -czy tasiemiec powoduje swiad odbytu w dzien ,po prostu jest wyczuwalny? wyczuwam ,ze cos jest we mnie
nuta1
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr kwi 01, 2009 11:38 am

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez Dorka Śr kwi 01, 2009 9:20 pm

nuta1 z tego co słyszałam, to świąd odbytu może być spowodowany, jesli nie masz owsików, przez toksyny pasożytów i candide.
Dorka
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pt paź 31, 2008 10:05 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez nuta1 Cz kwi 02, 2009 3:59 pm

dzis wzielam zentel 2 tabletki i czuje ze to dziala ,nie mam gazow ,a z prawego boku jakby cos probowalo sie odczepic ,pije cieple mleko z 10 kroplami soku z czosnku na pol godziny przed posilkiem,petroleum d5 dostalam wczoraj w aptece ,czy moze byc nafta kosmetyczna? do picia czy koniecznie musi byc ta uzywana jako paliwo ?
nuta1
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr kwi 01, 2009 11:38 am

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez escondidos Cz kwi 02, 2009 7:00 pm

Co do świadu i tasiemca nie wiem (choć może długa sztuka wystawia „ogonek” :), ale o ile wiem Zentel nie jest dobrym środkiem na tasiemce, mimo że w informacji o leku napisane jest, że jest również na tasiemce. Wydaje się, że najlepszym środkiem chemicznym na tasiemce i przywry, jeśli ktoś już chce takich użyć, jest Prazikwantel (Biltricide).
escondidos
 
Posty: 110
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez nuta1 N kwi 05, 2009 2:01 pm

wczoraj zakonczylam brac zentel ,ale dodalam odwar z wrotycza i chyba on najbardziej poskutkowal ,dzis nic nie czuje i jakby bylo ok,odpukac i nie chce zapeszyc,ale pojde do lekarza ogolnego i faktyczne wezme cos typowo na tasiemca ,bo po 3 tygodniach kuracje powtarza sie ,co jest najlepsze?radevern,yomesan,cesol,atebrin.\,ktos cos z tego probowal?
nuta1
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr kwi 01, 2009 11:38 am

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez Blawatek Pn lut 08, 2010 12:27 am

no i co, udało się zwalczyć tasiemca?
Blawatek
 
Posty: 22
Dołączył(a): N sty 31, 2010 8:46 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez bartekd Pn maja 17, 2010 1:11 am

Podejrzenia miałem od dłuższego czasu, po każdym wypiciu Yerba Mate miałem gazy i praktycznie od 6 roku życia zaparcia ale do tego typu spraw mam podejście, nie uwierzę aż nie zobaczę i się doczekałem (pół roku temu robiłem badania posiewowe w Sanepidzie ale nic nie wykazały) - mam pasażera na gapę tasiemca.
Przejrzałem internet i znalazłem wiele ofert sprzedaży "cudownych środków" dla osób które wierzą w istnienie pigułki będącej panaceum na wszystkie choroby ale nie znalazłem żadnych konkretów.
Zdrowy układ pokarmowy wpływa na poprawę pracy wszystkich narządów, także w sposób bezpośredni na poprawę samopoczucia (układ nerwowy jelit).

Od czego mam zacząć?

Wczoraj lekko przypanikowałem, przejrzałem materiały dostępne w internecie i już mniej więcej wiem OCB.
Wyeliminowałem z diety cukier (ewentualnie zastąpię stevią lub ksylitolem) i przede wszystkim należy dążyć do podniesienia zasadowości środowiska w układzie pokarmowym (soda oczyszczona) do tego imbir, pestki z dyni i orzechy. Z Yerba Mate mam wątpliwości, podczas stosowania nie powinno się palić papierosów.
bartekd
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn maja 17, 2010 12:29 am

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez zielona28 Pn sty 03, 2011 6:02 pm

WItajcie!
Własnie przed chwilą zarejestrowałam się na forum i mam nadzieję, że znajdę tu skuteczne metody na wywalenie tych gadów cholernych z ciała.
Nie wiem od czego zacząć.
Mam bąblowca tak na moje odczucia bo konkretnie konwencjonalni mi nic nie wykryli a w szpitalu trafiłam na taki czas, gdy nie mieli miejsc i odesłano mnie do domu :cry:
Czuję ruch w mięśniach i łaskotanie , bolą mnie już stawy, na linii wątroba, żołądek, trzustka dziwne wybrzuszenie, którego o dziwo zaden lekarz nie zauwaza prócz mnie albo udają, że nic nie widzą.
Nie mam już siły, od maja walczę o skierowania , chciałam na tomograf bo najbardziej odczuwam dziwne zmiany w oczach , takie kuleczki, zaczerwienienie w srodku, juz dobrze to znam, pod skóra na policzkach ruch "czegoś", czasem opuchlizna powiek, teraz od 3 dni czuję wyraźnie jak coś łazi mi pod czaszka ! Boże to jest straszne!
W związku z tym mam pytanie czy ktoś z Was ma namiary na sprawdzonego lekarza ,który po wykonaniu testu Vega czy badania kropli zywej krwi czy czegoś innego znalazł takie ziołaktóre was wyleczyły ?
NAjlepiej z DOlnego Śląska choć dziś chciałam nawet jechać do Warszawy .
Czuję, że czasu mam mało, wzrok mi się zaczyna psuć, w nocy prawie nie śpię, czuję tylko jak jakieś paskudy ruszają mi się w mięśniach :cry:
Będę wdzięczna za jakiekolwiek sprawdzone metody.
Obawiam się, że jak już trafię do szpitala to nogami do przodu i durnie wtedy nie będą mogli powiedzieć, że miejsc nie ma :evil:
Pozdrawiam serdecznie :)
zielona28
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn sty 03, 2011 5:37 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez stasiu26 Pt lip 22, 2011 7:12 pm

Witam,
próbował ktoś jeszcze robić sobie kurację taką lampą węglową ?
Chciałem takie coś zbudować, ale niewiele o tym można znaleźć i zastanawiam się nad skutecznością takiego sprzętu domowej roboty.
stasiu26
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 11:09 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez admin Wt sie 30, 2011 8:11 am

W kwestii poruszanej na forum, o tym,że zapper (terapia biorezonansem) nie działa na robale, które nie są przyczepione do ścianek narządów, ponieważ prąd przepływa po ściankach, a nie trafia do samej jamy organu odpowiadam: W Warszawie jest facet, który opracował w zw. z tym terapię opartą na przepuszczaniu przez całego człowieka promieniowania elektromagnetycznego (bezpiecznego dla naszego organizmu, bo mniejszego od rezonansu magnetycznego stosowanego przy badaniach w komorze). Póki co, ma rewelacyjne rezultaty w leczeniu rozmaitych opornych na zappera schorzeń.
admin
Site Admin
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 2:21 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez tezem46 So wrz 10, 2011 3:30 pm

Do admina
Czy facet z Warszawy produkuje urządzenie, o którym wspominasz w poście, czy też wykonuje u siebie zabiegi? Można jakieś szczegóły lub namiar na tego pana?
tezem46
 
Posty: 2
Dołączył(a): So wrz 10, 2011 3:26 pm

Re: tasiemiec - jak walczyc?

Postprzez admin So wrz 10, 2011 3:33 pm

zapytam go czy mogę na priv podać Ci namiar na niego
admin
Site Admin
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt lut 08, 2008 2:21 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do PASOŻYTY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

cron