Cała prawda o Huldzie Clark

To miejsce do dyskusji o metodach Huldy Clark i ich skuteczności. Co sądzisz o jej poglądach na przyczyny chorób? Czy Twoim zdaniem nie przesadza w wymienianiu zagrożeń związanych z różnymi toksynami? A może masz jakieś doświadczenia w korzystaniu z zappera lub synchrometru? Podziel się tym z innymi.

Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez hall Pt paź 24, 2008 10:59 am

Avatar użytkownika
hall
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt paź 24, 2008 10:53 am

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez slovak Pt paź 24, 2008 5:05 pm

Cała prawda o Huldzie Clark

Wystarczy przejrzec tamto forum i wszędzie widac iż goniatra na gazecie.pl robi nagonkę na medycynę naturalną/alternatywną.

Dla mnie nie ma znaczenia czy ktoś jest lekarzem.

Dla mnie się liczy efekt a nie iż ktoś ma tytuł doktora albo profesora. Od dzieciństwa dużo chorowałem, odwiedziłem w życiu ok 50 lekarzy (doktorów, profesorów) i żaden nie był mi w stanie pomóc :). Dzisiaj uważam iż Ci "tzw" lekarze są winni iż znalazłem się w końcu tak kiepskim stanie zdrowia. Powinienem ich podać do sądu.

Jakiś czas temu zapoznałem się z książkami Huldy Clark, Siemionowej i dopiero wtedy zaczęły się konkretne efekty. Siemionowa równiez nie jest lekarzem a wyleczyła bardzo dużo ludzi czym nie może pochwalić się żaden lekarz.

A że zawsze nagonki będą robić na skuteczne metody medycyny alternatywnej to chyba oczywiste :).
Przeczytajcie sobie książkę "Od lekarza do grabarza" która pokazuję całą obłudę leczenia przez współczesnych lekarzy.
Książka najpierw zyskała uznanie w Polonii kanadyjskiej i się cieszę iż w końcu wyszła w Polsce.

A co teraz się robi, chyba nie słyszeliście. Chcą zrobić tak by wszystkei zioła i suplementy były na receptę.
slovak
 
Posty: 66
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez hall Pt paź 24, 2008 6:27 pm

A możesz coś więcej napisać jakim sposobem się dokładnie wyleczyłeś i z czego?? Coś na forum o Siemionowej nie ma zbyt wielu wpisów o skuteczności - z 30 osób zabierało się za jej kurację i jakoś nie widać żeby skakali ze szczęścia i chwalili się powrotem do zdrowia.
O tradycyjnych lekarzach to już nie wspominam bo ich wiedza i metody to nieporozumienie.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
hall
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt paź 24, 2008 10:53 am

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez Roman So paź 25, 2008 2:02 pm

Brawo Slovak za trafne wnioski.Niektórzy wynalazcy a może i nobliści często na początku byli wyśmiewani.A mu tu w Polsce (Australii,Danii też itd) nie dyskutujemy o założeniach teoretycznych dr Clark.Omawiamy praktyczne działanie jej metody na żywych pacjentach.A to jest lepsze niż badania naukowe w celu dopuszczenia itp. Na stronie http://www.pozytywnewibraacje.com.pl klikamy na górze FORUM.Tam znajdziemy też ARCHIWUM ZAPPERA.Wiele na temat działania zappera i metody Clark.
Spora część tego forum to osoby tak czy inaczej dbający o zdrowie,a nie chorzy.A książka "Woda utleniona na straży zdrowia" ukazała się w Polsce stosunkowo niedawno.
Książka o której pisze Slovak jest wspaniała choć zdarzają się nieścisłości.Też polecam.Zaciekawiło mnie to,,,,,,ze tam podano iż dożylne podawanie witaminy C zwiększa w organiżmie produkcję...wody utlenionej (wymusza).Będę to drązył. Może właśnie dlatego właśnie ci po witaminie C zdrowieją.
Roman
 
Posty: 140
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez bies.. Pn sty 26, 2009 6:41 am

Naprawde nie rozumie,kto moze cokolwiek na ten temat pisac :?: jedynie ktos kto pragnie podwazyc jej prace i PRAWDE ktora w tych ksiazkach napisala.One nie pasuja absolutnie do jego koncepcji,gdyz ich zamysl jest calkiem inny.
bies..
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 20, 2008 10:44 am

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez paes Wt mar 24, 2009 3:33 am

Z Huldą Clark to jest ten trzeci rodzaj prawdy (po Świńto prowdo i tyz prowdo), takich głupot jak nawypisywała w swojej "Wielkiej księdze hipochond.." Leczeniu wszelkich schorzeń" to jeszcze nie widziałem w jednym miejscu. Miała baba zacięcie napisać 630 stron takich nonsensów. To dzieło to się powinno nazywać "I ty możesz zostać hipochondrykiem". Dziwię się jak w ogóle jeszcze ludzkość istnieje, w większości niestosująca się do zaleceń, Huldzi. 99.9% powinno się słaniać i dogorywać wobec takich zagrożeń jakie ona opisuje w swoim "dziele". Że to są brednie (i sprzeczności w tekście) to powinien rozpoznać każdy średnio oczytany i logicznie myślący człowiek (chociażby to, że co i rusz pisze, że praktycznie wszystko zawiera śladowe ilości spirytusu drzewnego (znanego bardziej jako metanol), z czego by wynikało, że większość ludzkości powinna być już dawno ślepa, wnosząc z kumulowania się tego alkoholu w organiźmie ze spożytych zanieczyszczonego jedzenia i picia). W innym miejscu zaś zaleca używanie kranówy albowiem wody pitne (spożywcze) kupowane w sklepie są zanieczyszczone :D
Synchrometrem podanej konstrukcji można wykryć wszystko i wszystkim :D (to jest bzdet techniczny)

Wedle porządnych pomiarów częstotliwość rezonansowa wirusa HIV wyprowadzona z jego rozmiarów wynosi
17.6 GHz (17 600 000 000 Hz) to jest ponad 48200 razy większa niż podana przez panią HC (365 000 Hz) i jakieś 586666 razy większa od częstotliwości prostego Zappera (30 kHz)

Polecam poczytac sobie opis patentowy:

Opis patentowy nr 7165451

A i jeszcze jedno jak podają wiarygodne źródła doktorat tej kobieciny to lipa, każdy go może go mieć korespondencyjnie za niecałe 700 $
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez robakzkomputera Śr mar 25, 2009 8:50 pm

może tak może nie ,ja na ten przykład czytam czasami ,,świat konsumenta,,obejrzałem też kiedyś program o tym piśmie i instytucji-badają towary na rynku ,,niezależnie,, w tym spożywcze i to co Clark zbadała to się pokrywało z tym co oni wykrywają min.wody ,myślę że jest wiarygodna jeżeli chodzi o produkty przez z nią przetestowane.
robakzkomputera
 
Posty: 27
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez paes Śr mar 25, 2009 9:42 pm

Wiesz, ja też mogę przepisać ogólne stwierdzenia na temat wody dostępne tu i ówdzie w literaturze czy Internecie
(w końcu badanie jakości wody to nie jest odkrycie ostatnich czasów) i podać je jako swoje odkrywcze wnioski,
że jak woda ma odczyn nieobojętny (jakieś zanieczyszczenia chemiczne) to najprawdopodobniej reaguje
z materiałem rur i na wylocie masz wodę plus produkty reakcji. Tylko, że raczej nie będę głosił (jak to czyni Hulda
w swoim "dziele"), że kranówa jest lepsza od wody porcjowanej, która (dla dobra portfela producenta na wypadek kontroli) jest dużo częściej sprawdzana chemicznie i mikrobiologicznie (w tym także instalacje do jej rozlewu) niż woda z kranu płynąca bliżej nieokreślonymi rurami, w bliżej nieokreślonym stanie i z bliżej nieokreślonych materiałów.
Do tego nie podpierał bym się jakimś bzdetowatym urządzeniem typu Synchrometr, które już na pierwszy rzut oka (dla osoby parającej się elektroniką) jest kitem pierwszej wody !
Co wrażliwsze osoby, po przeczytaniu tych "dziełek" o leczeniu, mogą nabrać wrażenia, że są śmiertelnie chore i wykryć sobie dowolne bakterie, wirusy czy pasożyty, nie mając ich w sobie, bo urządzenie detektor tak na prawdę nic nie wykrywa (bo nie może w tym układzie) a jak coś pokaże to przypadkowe śmiecie wynikające z istnienia z zakłóceń w otoczeniu (np. interferencję sygnału z generatora sygnałowego np. z produktami pracy zasilacza impulsowego w telewizorze czy monitorze komputerowym, który mimo zapewnień producenta jednak sieje śmieciami radiowymi i to na wielokrotnie większym poziomie niż jakakolwiek komórka żywa.
Poza tym po co komu zapper skoro istniejące stacje radiowe, telewizyjne, urządzenia elektroniczne w naszym otoczeniu produkują ciągły smog radiowy przenikający nasze ciała. Dzwoniąc z komórki "zappujesz" sobie ciało, bo emisja z komórki jest typu pakietowego (co słychać czasami w głośnikach radyj czy telewizorów) i na stosunkowo niskich częstotliwościach za to bardziej szerokopasmowo niż to robi zwykły zapper.
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez Roman Cz mar 26, 2009 11:12 pm

Paes!Nie pierwszy raz krytykujesz osobę,a nie konkretne argumenty.Zwracam uwage administratorom forum,ze posty Paesa przybieraja postac prostackich niemerytorycznych ataków.Czy nie zachodzi potrzeba ,aby to ograniczyc?
Jeszcze zapomniał dopisac,ze Clark miała kłopoty z prawem (skazana?) bo wyleczyła ludzi z innego stanu U.S.A. A tam wg bzdurnego prawa nie wolno leczyc gdzie indziej.
Wszystkie zanieszyszczenia w kranówie w sumie sa bezpieczniejsze od wody sklepowej,dlatego,że ona zawiera rozpuszczalniki.A te najbardziej przyciagają pasozyty.
Lekceważącego zwrotu "Huldzia" w internecie do tej pory uzywała tylko goniatara,słynna krytykantka naturalnych metod leczenia,a szczególnie dr Clark.
Mimo,że paes jest elektronikiem to o synchrometrze to on pisze bzdety,bo jest zaślepiony wrogością.
Roman
 
Posty: 140
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez paes Pt mar 27, 2009 9:57 am

Chyba Szanowny Pan ma problemy z czytaniem tego co piszę !

Dla mnie to ona stała się Huldzią po tym co przeczytałem w jej "dziełach" (z resztą każde z nich to w sporej części kopia poprzedniego). Przedtem jeszcze
była Huldą.

Jeszcze zapomniał dopisac,ze Clark miała kłopoty z prawem (skazana?) bo wyleczyła ludzi z innego stanu U.S.A. A tam wg bzdurnego prawa nie wolno leczyc gdzie indziej.


Praktycznie w żadnym kraju, o normalnym systemie prawnym, nie wolno prowadzić działalności medycznej osobom nie posiadającym do tego uprawnień potwierdzonych odpowiednimi zezwoleniami wydanymi przez odpowiednie urzędy dbające o utrzymanie jakiegoś poziomu (wynik nie przestrzegania przepisów to mamy ot chociażby w dzisiaj opisanym w mediach przypadku z 2002, kiedy 15 to letnia dziewczyna nie obudziła się po narkozie w gabinecie dentystycznym, który jak okazuje się nie przestrzegał żadnych wymagań formalnych oprócz wymagania dużych pieniędzy od klientów za zabiegi do których nie miał ani uprawnień ani wyposażenia technicznego. Dziś ma być wyrok w tej sprawie.

Poza tym Hulda Clark nie jest lekarzem !!!!

CZŁOWIEK TO NIE SAMOCHÓD, ŻE WYMIENIMY MU CZĘŚĆ I JEŹDZI DALEJ. TU NIE MA MIEJSCA NA EKSPERYMENTY PROWADZONE PRZEZ AMATORÓW, W AMATORSKICH WARUNKACH, NA PODSTAWIE PRZYPADKOWYCH OPISÓW, NIECZYTELNYCH ODBITEK, UKŁADÓW BUDOWANYCH NA PODSTAWIE SCHEMATÓW NARYSOWANYCH BEZ ZROZUMIENIA CHOCIAŻBY ZAWARTOŚCI KART KATALOGOWYCH DOTYCZĄCYCH ZASTOSOWANYCH ELEMENTÓW (ot, np. nikt nie zauważył, że przy zastowaniu wersji CMOS układu 555, która ma bardzo małą wydajność prądową w stanie wysokim (10mA), to znaczną część prądu z 555 zżera obciązająca wyjście dioda świecąca, o której tylko w niewielu opisach podano, że powinna mieć możliwe mały pobór prądu).


Wszystkie zanieszyszczenia w kranówie w sumie sa bezpieczniejsze od wody sklepowej,dlatego,że ona zawiera rozpuszczalniki.A te najbardziej przyciagają pasozyty.


Proszę nie powtarzać tych bzdetów po "dziele" HC (pomijam już, że było ono pisane wiele lat temu i pod inną szerokością geograficzną). Woda sklepowa musi mieć przynajmniej atesty mikrobiologiczne i chemiczne a kranówka ma te atesty (o ile ma) tylko na wlocie instalacji a potem płynie bliżej nieokreślonymi rurami, nie wymienianymi od dziesiątek lat, z różnych materiałów (chociażby działające jeszcze w instalacjach rury cementowo-azbestowe), w różnym stanie skorodowania itd. Jak Pan potwierdzi obecność tych rozpuszczalników w wodzie sklepowej to proszę wystąpić o odszkodowanie !

Najbardziej pasożyty to przyciąga ludzka naiwność i niski stan wiedzy. Wtedy pasożyty mogą sobie ssać do woli !!!!


Ograniczyć ? A może poproszę jakieś bardziej merytoryczne uwagi do tego co piszę, dyskusję ? Cenzurę ćwiczyliśmy przez lata poprzedniego systemu
i wyszło to co wyszło. Czyżbym uderzał w jakieś Szanownego Przedmówcy interesy ?
Jak czytam w różnych miejscach (nie tylko na tym forum) jakoś dziwnie wszyscy mają problemy z Synchrometrem, nikomu nie udaje się poprawnie obsłużyc tego "urządzenia", czy to nie dziwne ? Wszyscy są tacy tępi czy też może z "urządzeniem" jest coś nie tak ???

A co do Synchrometru to proszę mi kitu nie wstawiać, że to działa, bo po prostu to nie ma prawa działać i mówię to z pozycji osoby zajmującej się od ponad 20 lat profesjonalnie elektroniką (na poziomie projektowania, serwisu urządzeń elektronicznych, działalności oświatowej na forach elektronicznych i własnych zainteresowań).

Do czasu zainteresowania się tym tematem (wywołanego badaniem urządzenia dostarczonego mi przez osobę trzecią) temat był mi obojętny ale od czasu jak się wgłębiłem w temat (na podstawie oryginalnych "dzieł" HC) to przestał mi być, bo widzę w nim zagrożenie nie tylko dla zdrowego rozsądku ale i dla zdrowia nieświadomych (bo nie mających przygotowania technicznego) ludzi naciąganych przez różnych producentów produkujących urządzenia urągające nie tylko zdrowemu rozsądkowi ale i zasadom bezpieczeństwa wymaganym od urządzeń stosowanych w celach medycznych lub paramedycznych. A to mi już nie jest obojętne !!!

Co do samych naturalnych metod leczenia to nie mam nic przeciwko (świeże powietrze, ruch, zdrowa żywność) ale jak widzę, że ktoś usiłuje
ze mnie i z otoczenia wała (a akurat trafiło na zakres wiedzy, który mam dobrze opanowany) to zaczynam mieć COŚ PRZECIWKO.
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez Roman N mar 29, 2009 8:28 pm

Odpowiedż sumaryczną dam w innym wątku.
Roman
 
Posty: 140
Dołączył(a): So lut 09, 2008 7:37 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez paes Pt kwi 03, 2009 12:19 pm

Ciekawy filmik (niestety krytyczny i do tego po angielsku):

http://www.youtube.com/watch?v=gDdLNNqI ... re=related
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez Dorka Pt kwi 03, 2009 1:43 pm

Może ktoś by to przetłumaczył :?: . Nie znam na tyle angielskiego aby to zrozumieć, wielka szkoda :(
Poligloci!!! Odezwijcie się!!
Dorka
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pt paź 31, 2008 10:05 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez paes Pt kwi 03, 2009 10:08 pm

Początek idzie tak:

Tytuł Leczenie

Rozdział 1 (Chapter 1)

Hulda Clark (od 00:26): Każde schorzenie, które widziałam w moim gabinecie, w okresie 10 lat, łączyło się z dominującym udziałem .pasożytów

Tablica pierwsza (od 00:40)

Kim jest dr Hulda Clark ?

- kontrowersyjną lekarką alternatywną (praktykująca), który napisała szeroko sprzedawaną książkę „Leczenie wszystkich schorzeń” i, która twierdzi, że wszystkie schorzenia są powodowane przez pasożyty.

- Twierdzi, że ma tytuł doktora fiziologii uzyskany na Uniwersytecie Minnesoty, ale aktualnie uzyskała główną specjalizację z zoologii i jako drugi fakultet z botaniki. Tematem jej pracy
dyplomowej było „Studium równowagi jonowej w mięśniu langusty – dowód na istnienie dwóch obszarów potasu komórkowego”

- ma stopień z naturopatii (N.D) wydany przez nieakredytowany (tj. niemający dopuszczenia oficjalnego do wydawania ważnych urzędowo stopni wykształcenia) Koledż Zdrowia Naturalnego Claytona.
- „obdarowana” zbiorczym wyrokiem Federalnej Komisji Handlu uniemożliwiającym jej wykorzystywanie nieudowodnionych twierdzeń związanych z jej medycznymi urządzeniami

Hulda Clark (od 1:21) Pamiętam, że jak badałam wszystkich na obecność pasożytów (ok. 70) , wymieniam je w książce, na które testowałam i ku mojemu zaskoczeniu jeżeli ktoś był cukrzykiem to miał też przywrę trzustkową. Cukrzyca jest chorobą trzustki.

Tablica od (1:37) Eurytrema trzustkowa jest pasożytem dróg trzustkowych roślinożernych ssaków tj. wielbłądów, małp, krów itd. Występuje na obszarach Azji i Ameryki Pd. zakażenie to nazywa się Eurytremiasis (Eurytremia) Choroba ta jest rzadko spotykana u ludzi, bo rozprzestrzenia się przez zjedzenie zarażonego konika polnego.

Wstawka ode mnie:
(źródło poniższe podaje, że znane są tylko 3 przypadki obecności tej przywry u człowieka ale nic tu nie mówią o cukrzycy, wszystkie przypadki z terenu Japonii)

http://books.google.pl/books?id=DZbsz19 ... 4#PPA10,M1
(koniec wstawki)

To nie ma absolutnie nic do działania w żadnej formie cukrzycy.

Diabetycy ogólnie nie jadają koników polnych.
(koniec tablicy)

cd. nastąpi
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez bies.. So kwi 04, 2009 3:24 am

paes ....szanuje to co piszesz,lecz tak naprawde nie wiem o co Ci chodzi?Czy uwazasz ze na leczenie maja tylko MONOPOL lekarze :?: ,gdyz oni WIEDZA :?: ,gdyz sie uczyli jak sie LECZY :?: Cos chyba nie tak,jezeli ja sam sie wylecze lub ktos inny nie lekarz to wedlug dzisiejszego prawa powinno sie Nas skazac,gdyz ktos wymyslil sobie bzdurne przepisy prawne-prawda :?:
A to ze przemysl farmaceutyczny,lekarze,przemysl spozywczy,tytoniowy,spyrytusowy,chemiczny itd. nas powoli truje to na to nie ma przepisow prawnych i moga to systematycznie,produkowac i sprzedawac,gdyz to wszystko jest sprawdzone i zdrowe-czy tak naprawde :?: Ktos zrobil tytul cala prawda o Huldzie Clark,pytanie po co i komu to ma sluzyc :?: co pragnie ten ktos poprzez to osiagnac :?: Krytykowac i wyszukiwac cos negatywnego o innych potrafimy po mistrzowsku,zyc w zaklamaniu rownierz,a mozna przecierz inaczej,lecz tego nie znamy,gdyz nas tego nikt nie nauczyl.
Najbardziej podoba mi sie ta wypowiedz.......CZLOWIEK TO NIE SAMOCHOD,ZE WYMIENIMY MU CZESCI I JEDZIE DALEJ.............
Wydaje mi sie ze chyba nie zyjesz w dzisiejszych czasach :?: wszystkiego rodzaju przeszczepy to co to jest :?: :?: :?: :?: :?: :?:
zabawa :?: za ktora dostaje sie jeszcze tytuly,pieniadze i slawe :?: Tak do tego potrzebne sa uprawnienia,gdyz jak wygladal by ten swiat gdyby kazdy mogl leczyc :?: i zarabiac bajonskie pieniadze na niewiedzy innych.Naprawde wspaniale jest ulozony ten caly system niewolniczy od gory do dolu od dolu do gory.Czlowiek zgotowal czlowiekowi pieklo na pieknej wspanialej MATCE ZIEMI.
Jest naprawde niewielu LEKARZY,ktorzy na ten tytul zasluguja,a prawo do leczenia ma kazdy kto wyleczy swoja wiedza,a nie tytulem.Tych jednak,ktorzy potrafia leczyc i maja sukcesy leczenia metodami niekonwencjonalnymi najlepiej byloby spalic na stosie tak jak sie stosowalo to jeszcze nie tak dawno,jednak i dzisisaj nic sie nie zmienilo.Jedynie metoda stosowana wobec naprawde lekarzy przez tzw Komisje Lekarska pozostala bez zmian,gdyz oni decyduja co i jak,jak rowniez dzisiejsze PRAWO.
bies..
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 20, 2008 10:44 am

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez paes So kwi 04, 2009 3:19 pm

Czy uwazasz ze na leczenie maja tylko MONOPOL lekarze ,gdyz oni WIEDZA ,gdyz sie uczyli jak sie LECZY Cos chyba nie tak,jezeli ja sam sie wylecze lub ktos inny nie lekarz to wedlug dzisiejszego prawa powinno sie Nas skazac,gdyz ktos wymyslil sobie bzdurne przepisy prawne-prawda


To nie chodzi o monopol tylko o nie sprzedawanie ludziom kitu w dziedzinie tak delikatnej jak leczenie i zdrowie, bo dla mnie to jest nieetyczne. Nie twierdzę, że wszyscy lekarze mają monopol na wiedzę, bo to nie prawada, część z nich powinna zmienić zawód chociażby z powodu braku szacunku dla pacjenta i często lekceważenia przepisów, do których przestrzegania się zobowiązała składając przysięgę lekarską. Z resztą to nie jest problem tylko lekarzy ale i innych grup zawodowych. Jednak w przypadku lekarzy jest to bardziej widoczne, bo skutki ich błędów czy zaniedbań dotykają nas osobiście często śmiertelnie.
Jednak lekarz (odnoszę się do zawodu a nie konkretnej osoby) ma zaletę w stosunku do osób typu Hulda Clark, ma wykształcenie kierunkowe dotyczące konkretnie organizmu człowieka, jego funkcjonowania (fizjologia) i odchyleń od prawidłowego funkcjonowania (patologia). Uczy się także jakie konkretnie wirusy, bakterie czy pasożyty występują u człowieka a jakie nie lub bardzo rzadko. Hulda Clark, nie jest lekarzem tylko zoologiem i botanikiem (a i to nie wiadomo jak aktualną ma wiedzę) a niestety człowiek mimo dużych podobieństw w pewnych elementach do zwierząt i byciem np. ssakiem, na tyle jest jednak różny od nich, że np. isnieje odrębna gałąź wiedzy p. fizjologia człowieka.
Sądząc z początku tego wywiadu co zamieściłem HC nie rozróżnia człowieka od np. wielbłąda czy innego zwierzęcia trawożernego i umieszcza pewne pasożyty w obu grupach mimo, że dany gatunek jest przebadany i wiadomo, że w cyklu życiowym danego pasożyta człowiek nie występuje. Owszem może się pojawić tam przez przypadek ale w większości przypadków się nie pojawia bo nie ma jak.
Proszę zobaczyć jak ona pisze i jak się wypowiada: "we wszystkich przypadkach", "praktycznie wszędzie" itp - prawie czarno-białe widzenie problemu. Poza tym NIE MA TECHNICZNYCH MOŻLIWOŚCI zdalnego znalezienia danego pasożyta (szczególnie małego) w organiźmie człowieka bez przeprowadzenia badania histopatologicznego dane tkanki i to w całości, co wiąże się z wycięciem komuś np. całej trzustki i badania jej milimetr po milimetrze dla wykrycia "gościa". Podobnie jest z innymi organami ciała. Inne metody typu rezonans magnetyczny, tomografia dają możliwośc wykrycia obcego ciała wewnątrz ciała ale musi ono być odpowiednio duże a do tego różnić się wystarczająco strukturalnie od tkanki macierzystej. A pani Clark, co ? Mierzy sobie rezystancję ciała zamieniając ją na wysokość dźwięku (i to w dość wąskim zakresie), bo TYLKO to robi ten jej Synchrometr i na podstawie tego wyrokuje co u kogo "zagościło". Już z punktu zdrowego rozsądku i logiki widać, że nie można wykryć ciała obcego czy związku chemicznego, bo ilość zakłóceń od wszystkich innych tkanek a także naturalnej elektrycznej aktywności organizmu zagłuszy wszelkie domniemane sygnały (zakładając, że jakies są) od obiektu obcego w ciele. Samo ciało ze względu na dość małe zróżnicowanie tkanek i dużą zawartość wody (od 50 do 85%) powoduje problemy w precyzyjnym rozróżnieniu szczegółów. Nawet dostępne precyzyjne metody zobrazowania też nie dają pełnej ostrości widzenia wnętrza człowieka mimo znacznych postępów w tej dziedzienie a tu mały generatorek podłączony w dwóch punktach do ciała nagle staje się precyzyjnym "wziernikiem". Do tego z nauki geometrii wiadomo, że w przestrzeni trójwymiarowej (jaką jest ciało ludzkie) nie da się jednoznacznie określić położenia punktu na podstawie tylko dwóch punktów odniesienia (nawet taki GPS potrzebuje pomiaru odległości odbiornika od 4 satelitów, by określić precyzyjnie jego położenie w przestrzeni trójwymiarowej, do określenia miejsca na ziemi wystarczą 3 satelity a do dodania jeszcze wysokości nad ziemią potrzebny jest czwarty). Pani HC zaś wykrywa w materiale niejednorodnym elektrycznie, metodą dwupunktową, obiekt dowolnej wielkości, o dowolnym rozłożeniu przestrzennym w ciele, no przecież to się kupy nie trzyma !!!

A to ze przemysl farmaceutyczny,lekarze,przemysl spozywczy,tytoniowy,spyrytusowy,chemiczny itd. nas powoli truje to na to nie ma przepisow prawnych i moga to systematycznie,produkowac i sprzedawac,gdyz to wszystko jest sprawdzone i zdrowe-czy tak naprawde


Przy takim założeniu, należy natychmiast palnąć sobie w łeb by się nie męczyć, wszyscy (inni oprócz nas) nas trują, są przeciwko nam, chcą nas zabić, zgnoić itd. Wyjątkowo pesymistyczne spojrzenie na świat popierane dodatkowo przez osoby typ HC, która wmawia nam jeszcze wszelkie pasożyty (ludzkie i nieludzkie), trucizny i inne obrzydliwości jakby innych problemów (poza naszym ciałem) nie było dość. O ile pamiętam to nie ma przymusu palenia (oprócz palenia biernego, bo palacze najczęściej mają w d..., że zmuszają innych do wdychania spalin i to gorzej bo bez filtra), nie ma też przymusu picia alkoholu, używania wszelkiej produkowanej chemii, jedzenia wszystkiego jak leci (bez wyboru). Inna sytuacja by była gdyby nagle ktoś wprowadził nakaz, że każdy człowiek ma dziennie wypalić 20 fajek, wypić pół litra, zjeść ileś tam gramów środków chemicznych bliżej nieokreślonych i jeszcze wykąpać się w roztworze Ludwika z Cloroxem trzy razy dziennie, ale jak na razie tak nie jest.

Poza tym jak by to wszystko nie było wystarczająco dokładnie sprawdzone, to sądząc z czasu działania współczesnej chemii, to już nie powinno być ludzi na świecie albo powinna być ostro przerzedzona. Około roku 1820 było na świecie ok. 1 miliarda ludzi, obecnie jest ok. 6.7 miliarda, więc tendencja "spadkowa" spowodowana zatruciami, pasożytami itp. jest widoczna "gołym" okiem :cry:


Ktos zrobil tytul cala prawda o Huldzie Clark,pytanie po co i komu to ma sluzyc co pragnie ten ktos poprzez to osiagnac


Wskazać, że ta kobieta nie jest Alfą i Omegą i jej jednoznaczne i "100% pewne" twierdzenia są kitem nie popartym
nawet rzetelnymi badaniami, a wnioski są wyciągane na podstawie wskazań zabawki (tak zabawki, bo ten generator użyty w Synchrometrze to jest użyty także w zabawkach dla dzieci, do tego jest to bardzo stara konstrukcja, już nie używana bo trasformatory są drogie w produkcji). Równie dobrze ja mógłbym się bawić w diagnostę na podstawie badania typu: zagram ci sekwencję dźwięków na flecie do lewego ucha posłucham co wychodzi prawym i na podstawie tego powiem ci od czego masz odcisk na stopie. Oczywiście mogę oprawić flet w jakąś obudowę, wyglądającą "naukowo" by nie wzbudzać w pacjentach podejrzeń, że to może jest jednak zwykły flet a ja dmuchając w niego robię ich w balona za co oni jeszcze płacą.
Proponuję, by każdy kto czyta jej objawione dzieło spróbował skonfrontować to co ona tam pisze (szczegóły) z innymi źródłami na ten sam temat (bez odwoływania się do konkretnych osób tylko do konkretnej wiedzy) i nie zasłaniał się tym, że nie jest specjalistą. Do takiego porównania nie trzeba specjalizacji a tylko czytania ze zrozumieniem i umiejętności porównania opisów tego samego przez różne źródła. Trzeba także odejść od nastawienia, że jak inni piszą co innego to jest to na pewno spisek, celowa dezinformacja, bo nasz guru tak powiedział a on przecież jest jedyny niepowtarzalny i nawet Bóg, Allach czy inny Ormuzd przychodzą do niego po radę i zioła. :D

Krytykowac i wyszukiwac cos negatywnego o innych potrafimy po mistrzowsku,zyc w zaklamaniu rownierz,a mozna przecierz inaczej,lecz tego nie znamy,gdyz nas tego nikt nie nauczyl.


A może po prostu trzeba zacząć myśleć logicznie i zacząć się samemu uczyć a także korzystać z dorobku nauki by odróżniać kit od prawdy ? Idąc zgodnie z myślą - Hulda ma rację, cała reszta się myli - możemy dojść do "logicznego" wniosku, że cały dorobek naukowy ludzkości to jeden wielki spisek przeciwko Huldzie i jej "odkryciu". Już przed jej urodzeniem cały świat naukowy fałszował wyniki badań mikrobiologicznych i cykle życiowe pasożytów, zasady elektryczności, chemii, fizjologii człowieka itd. by przewidująco uderzyć w jedyne prawdziwe odkrycie jakiego dokona Hulda jak się urodzi i pożyje trochę na świecie. Istna paranoja.
A poza tym już mieliśmy ( i mamy) na świecie do czynienia z nieomylnymi, pewnymi na 100% itd - efekty ich działania zapełniają zbiorowe mogiły a żywi opłakują swoich bliskich, którzy nie pasowali do jedynie słusznej wizji świata nieomylnych, więc bądźmy ostrożni jak ktoś (tak jak Hulda) zaczyna głosić, że ma jeden wspaniały sposób na wszystko, leczy wszystko i wszystkich przy pomocy bateryjki 9V.

Najbardziej podoba mi sie ta wypowiedz.......CZLOWIEK TO NIE SAMOCHOD,ZE WYMIENIMY MU CZESCI I JEDZIE DALEJ............. Wydaje mi sie ze chyba nie zyjesz w dzisiejszych czasach wszystkiego rodzaju przeszczepy to co to jest
zabawa za ktora dostaje sie jeszcze tytuly,pieniadze i slawe


Wydaje mi się, że nie zrozumiałeś tego co napisałem. O ile w samochodzie większość napraw jest powtarzalna i samochód jeździ dalej o tyle u człowieka (czy też zwierzęcia) naprawa zrobiona przez amatora czy partacza kończy się finalną awarią i oddaniem "na złom" bez prawa do ponownej próby naprawy. Samochód z uszkodzoną częścią może stać i 10 lat czekając na naprawę i zdobycie części zamiennej. U człowieka tak nie jest, jak mu stanie serce to powyżej 4 minut czasu, nie ma już praktycznie co ratować, bo niedotlenienie mózgu zrobi nieodwracalne szkody. Podobnie jest z innymi chorobami, zmienia się tylko czas do totalnej awarii (u organizmów żywych nieodwracalnej) systemu. Poza tym nie wszystko się daje załatwić przeszczepami (pomijając już czas potrzebny na zdobycie części zamiennej), mózgu nie przeszczepisz a nawet jak to się uda to już będzie inna osoba, bo zawartość tego biokomputera będzie inna (nie da się zrobić formatowania i wgrania starej osobowości).

Tak do tego potrzebne sa uprawnienia,gdyz jak wygladal by ten swiat gdyby kazdy mogl leczyc i zarabiac bajonskie pieniadze na niewiedzy innych.Naprawde wspaniale jest ulozony ten caly system niewolniczy od gory do dolu od dolu do gory.Czlowiek zgotowal czlowiekowi pieklo na pieknej wspanialej MATCE ZIEMI.


A świstak siedzi i zawija w te sreberka, i już mu łapy omdlewają, co oznacza, że nadszedł czas na kolejną 7 minutową sesję z zapperem, po którym poczuje się dobrze, nie będzie musiał myśleć, nie będzie żadnych wątpliwości, problemów tylk dalsze proste zawijanie sreberek ...

Czy na prawdę uważasz, że wszystko należy sprowadzać tylko do bajońskich sum pieniędzy ? To w strasznie smutnym świecie żyjesz !

Jest naprawde niewielu LEKARZY,ktorzy na ten tytul zasluguja,


Tu się zgadzam, znaczna część lekarzy dla dobra otoczenia powinna zmienić zawód na taki, w którym skutki błędów
są mniej bolesne dla otoczenia. Niestety lekarze są tylko ludźmi a ci są różni: próżni, niedouczeni, zachłanni, bezwzględni itd.

a prawo do leczenia ma kazdy kto wyleczy swoja wiedza, a nie tytulem.


I tak i nie, bo przypadkowe wyleczenie nie daje podstaw do wnioskowania, że kolejne przypadki też będą udane,
a nie skończą się śmiercią lub kalectwem, które obciąży leczonego a nie leczącego.

A Hulda proponuje coś takiego: Udało mi się plastrem spowodować, że ranka przestała krwawić i się zabliźniła, stąd wniosek, że plastrem mogę wyleczyć: AIDS, raka, wzdęcia, hemoroidy, kamicę żółciową, obrzęk mózgu, niedosłyszenie, zaćmę itd.
To, że amator przykleił plastrem gałkę od radia i ono dalej gra nie oznacza, że przy poważniejszym uszkodzeniu da sobie radę nie uszkadzając radia do stanu nadającego się tylko na złom. Człowiek jest "ciut" bardziej złożony od radia i jakoś "dziwnie" bardziej odczuwamy jego stratę niż radia (oczywicie możemy założyć, że łatwiej jest zrobić człowieka niż radio :D ale to chyba nie o to chodzi).
Mimo wszystko lepiej by zegar reperował zegarmistrz niż przyuczony specjalista od silników samochodowych, bo chociaż obaj mają styk z kołami zębatymi, to jednak specyfika działania tych urządzeń jest znacząco różna. I to jest istota różnicy pomiędzy Huldą Clark (z wykształcenia zoologiem a więc specjalistą od zwierząt i to nawet nie od ich leczenia) a lekarzami.
A nawet weterynarzowi było by trudno leczyć człowieka, ze względu na różnice anatomiczne i zakres działania leków.
U człowieka aspiryna czy środki przeciwbólowe mają zbawienne działanie a u psa czy kota mogą wywołać nawet śmiertelne zatrucie i to przy dużo mniejszych dawkach. Czekolada zawierająca teobrominę jest nieszkodliwa dla człowieka (nie licząc cm w pasie i lekkiego zatwardzenia) za to dla psa jest bardzo szkodliwa, bo pies nie metabolizuje odpowiednio szybko teobrominy i może dojść do ostrego zatrucia.

Tych jednak, ktorzy potrafia leczyc i maja sukcesy leczenia metodami niekonwencjonalnymi najlepiej byloby spalic na stosie tak jak sie stosowalo to jeszcze nie tak dawno, jednak i dzisisaj nic sie nie zmienilo.


Jakie sukcesy ma Hulda Clark, oprócz pisania o nich, kto potwierdził w sposób przekonywujący, że jej metoda wykrywania chorób i leczenia ma ręce i nogi, jest powtarzalna, nie ma skutków ubocznych ?

JAKI ODPOWIEDZIALNY LEKARZ PRZERZUCA WSZELKIE SKUTKI DZIAŁANIA DANEJ TERAPII NA PACJENTA ?

Przecież praktycznie wszyscy producenci podają, że nie jest to urządzenie lecznicze a tylko edukacyjno-poznawcze i, że użytkownik stosuje je na własną odpowiedzialność ? Czy tak postępuje odpowiedzialny leczący czy producent ?

Macie tu brzytwę, świetnie leczy pryszcze i inne choroby ale stosujecie ją na własną odpowiedzialność ?????
.
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez bies.. So kwi 04, 2009 10:35 pm

paes.....ale sie rozpedziles :?: :o
Po co te wpisy?,czemu maja sluzyc?
-jaki odpowiedzialny lekarz................................-ilu odpowiedzialnych lekarzy znasz?
-macie tu brzytwe,swietnie leczy pryszcze...............-niektore moze i leczy,jednak ja uzywam brzytwy do innych celow.
-u czlowieka aspiryna czy srodki przeciwbolowe.........-trucizna zawsze ma zbawienne dzialanie,masz racje.
-co jest dzisiaj wsrod ludzi etyczne?......................-mozna to roznie sobie interpretowac,prawda!
-a moze po prostu trzeba zaczac myslec?................-mysle ze na to nigdy nie jest za pozno.
-przy takim zalozeniu,nalezy natychmiast palnac sobie w leb by sie nie meczyc.......-jezeli bede potrzebowal dobrej rady napewno zwroce sie do Ciebie.Mam jedna z wielu slabosci,kocham zycie.
Mysle ze H.Clark nie napisala sobie o tak tych ksiazek z nudow,po to aby pisac i zarobic,moze gdyby zajmowala sie polityka tak by napewno bylo.Kazdy ma tez rozum i wolna wole,moze robic oraz stosowac to co jemu odpowiada,czy to go wyleczy czy nie to juz inna sprawa.Jednak nie mozna podwzac czegos bez mozliwosci uslyszenia tej drugiej strony,co ona ma w tej kwesti do powiedzenia.Ksiazki H,Clark czytalem 10 lat temu,nagonek bylo na nia wiele i jezeli byloby to wszystko tak bezsensowne to napewno dawno nie pozostalo by po niej sladu.To ze coraz wiecej jest odwaznych,ktorzy potrafia powiedziec i napisac prawde bez ogladania sie na wszystko to moze wprowadza niektore osoby w zaklopotanie,lecz wowczas to one maja problem.Ksiazki te nie zostaly wydane w republice bananowe,gdzie prawo jest tylko na papierze,a gdyby dopatrzono sie klamstwa itd. napewno zostaly by wyciagniete odpowiednie konsekwencje i ksiazka ta nie zostala by przetlumaczona w tylu krajach na calym swiecie.
bies..
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 20, 2008 10:44 am

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez Dani N kwi 05, 2009 8:24 pm

Witam
Do paes, pozwolę sobie zapytać Ciebie o drugą stronę zagadnienia.
Podaj - krótko- rozwiązanie, konkretne rady(skoro wszystkie inne są wg Ciebie be)
Zepsuć zabawkę potrafią nawet maluchy ale zbudować coś...
No i jak zauważyłam cel strony "lekko" się rozmija z Twoimi wywodami :)
Dobrej nocy
Dani
 
Posty: 8
Dołączył(a): Pt sty 30, 2009 11:19 am

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez paes N kwi 05, 2009 8:51 pm

Po co te wpisy?,czemu maja sluzyc?


O które konkretnie chodzi ? Te cytowane niżej czy inne ?

-jaki odpowiedzialny lekarz................................-ilu odpowiedzialnych lekarzy znasz?


Kilku znam, ale znam też kilku, którzy powinni zmienić zawód, by nie męczyć siebie i innych.
Ogólnie chodziło mi o to, że jak się podejmujemy ingerowania w działanie czyjegoś organizmu to
należy to czynić rozważnie i z odpowiedzialnością, a nie opowiadać koszałków-opałków jak to bateryją 9V
leczymy od pryszcza na nosie do AIDS, bo to już nawet nie jest nieodpowiedzialność tylko oszukiwanie ludzi potrzebujących.

-macie tu brzytwe,swietnie leczy pryszcze...............-niektore moze i leczy,jednak ja uzywam brzytwy do innych celow.


To było w temacie sprzedawania urządzeń, co do których sprzedawca przekonuje nas, że są cudowne i na wszystko, a gdyby się jednak okazało, że nie są cudowne, na wszystko a dodatkowo urwą nam rękę to on umywa od tego ręce.

-u czlowieka aspiryna czy srodki przeciwbolowe.........-trucizna zawsze ma zbawienne dzialanie,masz racje.


Czasami jednak pomagają, poza tym szkodliwość to kwestia dawki :) a miałem na myśli to, że nie ma leków ani srodków uniwersalnych.

-co jest dzisiaj wsrod ludzi etyczne?......................-mozna to roznie sobie interpretowac,prawda!


Dla mnie jest nieetycznym żerowanie na ludzkim zdrowiu i bezpieczeństwie, a już szczególnie w okresach dla ludzi krytycznych.

Mam jedna z wielu slabosci, kocham zycie.


Witaj w klubie :) ale życie jest przyjemniejsze gdy nie zakładamy ogólnoświatowego spisku trucicieli a także omijamy z daleka ludzi, którzy usiłują nam wmówić wszystkie choroby świata po to by później zaoferować nam jedynie skuteczne leczenie (chyba nie myślisz, że Hulda C. prowadzi działalność charytatywną ?)
Zobacz jakie są ceny próbek do Synchrometru:

https://www.drclark.com/forms/bottle_co ... stings.pdf

Mnie się najbardziej podobają buteleczki z wodą z biegunów ziemskich ... brzmi to jak "kamyk z Jelen...Jasnej Góry" na
"Misiu". Pomijam już fakt, że część oferowanych związków to trucizny, mocno chorobotwórcze bakterie czy materiały promieniotwórcze (czyli broń ABC w każdym domu, tylko stłuc buteleczkę ;)

Mysle ze H.Clark nie napisala sobie o tak tych ksiazek z nudow,po to aby pisac i zarobic,moze gdyby zajmowala sie polityka tak by napewno bylo.


;)

Kazdy ma tez rozum i wolna wole,moze robic oraz stosowac to co jemu odpowiada, czy to go wyleczy czy nie to juz inna sprawa.


No tak, a usłużni ludzię męczeni chęcią pomocy, za "małą" opłatą dostarczą każdemu co mu potrzeba ... a jeszcze wcześniej upewnią go odpowiednią literaturą i bezsensowną aparaturą, że mu na pewno tego potrzeba i przy okazji to jeszcze jest chory na 893 inne przypadłości.

Jednak nie mozna podwzac czegos bez mozliwosci uslyszenia tej drugiej strony, co ona ma w tej kwesti do powiedzenia.


Ależ możesz usłyszeć, na Youtube są wywiady z HC tylko na wszelki wypadek zablokowano możliwość komentowania ;)))))

Kod: Zaznacz cały
Ksiazki H,Clark czytalem 10 lat temu,nagonek bylo na nia wiele i jezeli byloby to wszystko tak bezsensowne to napewno dawno nie pozostalo by po niej sladu.


I tu się mylisz, nawiększe bezsensy mają najdłuższe życie, a już szczególnie te odwołujące się do ludzkich podświadomych
lęków (tu o zdrowie).

To ze coraz wiecej jest odwaznych, ktorzy potrafia powiedziec i napisac prawde bez ogladania sie na wszystko to moze wprowadza niektore osoby w zaklopotanie, lecz wowczas to one maja problem. Ksiazki te nie zostaly wydane w republice bananowej, gdzie prawo jest tylko na papierze, a gdyby dopatrzono sie klamstwa itd. napewno zostaly by wyciagniete odpowiednie konsekwencje i ksiazka ta nie zostala by przetlumaczona w tylu krajach na calym swiecie.
[/quote]

Niestety wiele jest na świecie książek zawierających jawne łgarstwa ale ich autorzy występują pod szyldem wolności słowa i klauzulą, że to są ich prywatne poglądy a stosowanie ich przez osoby trzecie jest sprawą tych osób. I w tym momencie prawo jest bezsilne. Można najwyżej pogadać sobie na forum a to i też nie wszystkim się chce.
paes
 
Posty: 17
Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 4:10 pm

Re: Cała prawda o Huldzie Clark

Postprzez bies.. N kwi 05, 2009 9:25 pm

.......mysle ze dobrz Ci zrobi,wiecej tolerancji i zaufania.Jednak nie na slepo,a to ze papier i recznik jest cierpliwy i mozna w niego wszystko wy............. to chyba oczywiste.Mysle ze dalsze ciagniecie tego tematu nie ma sesu i moze to pozostawimy na tym poziomie.Kazdy z NAS jest inny i kazdy tez ma prawo do swojego zdania,a przykladow z naszego codziennego zycia mozemy mnozyc w nieskonczonosc co jest dobre,a co zle.ZROZUMIEC jest najtrudniej,gdyz tego nas tez nie nauczono.Polecam ksiazke W.Megre "Anastazja",rozwiewa wiele watpliwosci i prawdy o nas samych.,jak rowniez film prod.szwedz. :roll: "Jak w niebie" :arrow: Ten film powinien byc obowiazkowy dla kazdego.Pozdrawiam :lol:
bies..
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 20, 2008 10:44 am

Następna strona

Powrót do Hulda Clark i jej poglądy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość